Sushi

Sushi W ostatnim czasie Polakom niesłychanie przypisało do gustu sushi . Podobno w naszej części Europy Warszawa wiedzie przewyższenie w ilości barów , serwujących te japońskie przystawki . Jeszcze 20 lat temu , japoński artysta mieszkający w Polsce , Koji Kamoji , przekazał ustawa na sushi: - Z ugotowanego oraz wystudzonego ryżu stworzyć niewielkie kulki - takie , żeby mieściły się w skulonej dłoni . W kulkach zrobić dołki . Rozprowadzić wodą sproszkowany imbir , dać w łapę roztworem dołki , w każde zagłębienie tkać zwiniętego śledzia wyjętego z marynaty ; prawdopodobnie istnieć do tego cebulka . Kto w owym czasie wiedział , co to jest wasabi . . . Zdaniem specjalistów sushi trudno obrócić wniwecz , należy się choć posługiwać się do podstawowych zasad . Odpowiednio ugotowany ryż , zręczność w palcach oraz świeże produkty .